Kraków, Plac Szczepański 2

Kraków, plac Szczepański 2. Pod tym adresem stoi okazała kamienica mieszczańska, utrzymana w stylu zapatrzonym na secesję. Widać, że inwestor był człowiekiem majętnym. Nad bramą wejściową umieszczony jest monogram JW i rok zakończenia budowy: 1909. Rzemieślnik i działacz krakowskiego rzemiosła – Jan Wolny wystawił tę kamienicę dla potrzeb swojej rodziny i przedsiębiorstwa. W poprzednim roku został po raz pierwszy wybrany do Rady Miasta Krakowa. Został „rajcą” miejskim.
Po latach pisze o swym mężu Janie Natalia z Bajerów Wolna: „Pan Bóg czuwał nad nim. Pomógł, jak mógł ludziom i zostawił po sobie dobre imię.” Jego droga życiowa na plac Szczepański w Krakowie była pełna uporu i dążenia do sukcesu.

Budynek kupiony w 1908 r. przed rozbiórką Budynek przed rozbiórką ok. 1908 r. Kartka pocztowa z 1911 r. Teatr Stary i kamienica Jana Wolnego karta pocztowa

widok ogólny placu, kamienica przed remontem kamienica przed remontem, 2009 r. witraż nad wejściem do kamienicy, 2009 r.

po renowacji

po renowacji

przepiękna klatka schodowa z zachowaną oryginalną windą i witrażami

winda winda witraż na klatce schodowej klatka schodowa balustrada witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej witraż na klatce schodowej

zdjęcia rodzinne.

Władysław Gałuszka z żoną, koniec XIX w.  Jan Wolny w czasie służby wojskowej  Rodzina Wolnych, 1989 r.

Natalia Wolna, ok. 1909 r.  29   Natalia Wolna

Jan Wolny, ok. 1909 r.  28   Jan Wolny

zdjęcia rodzinne

30    27

 

Dokument Fundacji Jana Wolnego

252626a26b26c26d

paszport Jana Wolnego

zaproszenie na uroczyste nabożeństwo

24

 

Zakład pogrzebowy „Concordia”.

W albumie „Wolni z palcu Szczepańskiego” Bolesław Wolny pisze:

Styczeń 1899 roku był przełomowym czasem w życiu Jana Wolnego. Miał już własny zakład stolarski i mieszkanie przy ulicy Św. Tomasza 4 w Krakowie. A ponadto ożenił się szczęśliwie z Natalią Karoliną Bajer, córką Jana i Walerii z Jurkowskich, panną 22-letnią, mieszkającą z rodzicami przy ulicy Grodzkiej 10. Ich uroczysty ślub odbył się 26 stycznia w kościele Mariackim. Sakramentu małżeństwa udzielił państwu młodym ksiądz Jakub Wolny, proboszcz z Niepołomic. Warto jeszcze odnotować, iż świadkami na ślubie byli: Jerzy Werner i Franciszek Nowiński, późniejszy zaciekły konkurent Jana, prowadzący zakład pogrzebowy już od 1892 roku. Ojciec panny młodej był w owym czasie szanowanym obywatelem Krakowa, starszym cechu tokarzy i parasolników. W życiu obojga młodych małżonków rozpoczęło się pasmo sukcesów[1].

Pomyślność rodzinna tego roku uwieńczona została 28 listopada, narodzinami pierwszej córki,  Jadwigi.

Dekret koncesyjny na swój zakład pogrzebowy Jan Wolny otrzymał 26 lipca 1900 roku. Drugie powodzenie tamtego roku, to wybór na cechmistrza krakowskich stolarzy.

Już w „Przewodniku ilustrowanym po mieście Krakowie i okolicach”, wydanym w 1901 roku, zamieszczona została całostronicowa reklama Jana Wolnego informująca, iż zakład przy ulicy Św. Tomasza 4 i jego filia przy ulicy Kopernika 6, to  „jedyny zakład na Kraków, posiadający wyrób własny trumien w różnych gatunkach. Urządza pogrzeby od najwspanialszych do najskromniejszych po cenach nader umiarkowanych, jak również urządza takowe na spłaty w ratach miesięcznych”. Własna wytwórnia trumien – to była istotna nowość, pozwalająca na obniżenie kosztów własnych i powiększenie zysków! Niebawem na cmentarzu Rakowickim powstała „Katakumba Wolnego”, budowla usytuowana przy głównej alei cmentarnej, w której można było wykupić miejsce na stałe, lub na pewien czas, dopóki rodzina zmarłego nie wybuduje oddzielnego grobowca lub pomnika. O dogodności i popularności katakumby świadczą liczne zapisy w księgach zmarłych oraz opis na planie cmentarza.

Konkurenci, a było ich paru, oskarżali Jana Wolnego o podbieranie im zamówień przez podstawionych ludzi, czy też wręcz o nagabywanie przechodniów. Zarzuty te w części mogły być prawdziwe, bo jesienią 1902 roku Jan otrzymał z Namiestnictwa upomnienie za zaczepianie przechodniów. W następnym roku konkurenci poskarżyli się do krakowskiego Magistratu, że Wolny podebrał im zamówienie na pogrzeb znanego notariusza, Karola Rudolphiego.

Ale zakład rozwijał się dobrze. Tekst reklamowy z 1905 roku informował, że w lokalu przy ulicy Św. Tomasza działa telefon nr 331, a ponadto posiada już dwie filie: przy ulicy Kopernika 6 i przy ulicy Grzegórzeckiej 20. Informuje, że podejmuje się przewozu i sprowadzania zwłok ze wszystkich krajów Europy, a także posiada „najpiękniejsze karawany oszklone i nieoszklone dla dzieci i dorosłych, a służba moja występuje w bogatych uniformach (…)” We wspomnieniach syna Jana, Jerzego, ojcowską firmę wyróżniało od innych firm jeszcze jedno: nie mówiło się klientom „do widzenia”. Nie z braku kultury, lecz raczej z wyjątkowego taktu, bowiem klienci załatwiali tu przecież usługę ostatniej drogi dla swoich najbliższych.

Znakomicie rozwijające się przedsiębiorstwo pozwoliło Janowi na zaciągnięcie kredytu bankowego i kupno dawnego domu probostwa parafii p. w. św. Szczepana przy placu Szczepańskim pod numerem 2[2]. Na jego miejscu w latach 1908 – 1909 powstała nowa, okazała kamienica secesyjna z dwoma oficynami. Była zaprojektowana i wybudowana nowocześnie: z pierwszą w Krakowie windą osobową, którą właściciele jeździli do swego apartamentu na trzecim piętrze, z rurami do gazowego oświetlenia oraz instalacją centralnego odkurzania klatki schodowej i apartamentów frontowych, z magazynami w podziemiach parceli. Autorem projektu był Wiktor Miarczyński[3]. Wiele wskazuje na to, że przy budowie kamienicy frontowej  wykorzystane zostały solidne fundamenty i ściany parteru dotychczasowego budynku. Wejście do kamienicy świadczy o znakomitym smaku architekta i dbałości o historię miejsca. Na witrażu nad bramą widnieje napis: „Tu stał niegdyś dom parafii kościoła św. Szczepana – R. 1909”. Poniżej, w wieńcu umieszczony został monogram właściciela: „JW”. Klatkę schodową zdobią miłe dla oka witraże w oknach półpięter, autorstwa Stanisława Matejki, syna Jana. Wyprodukowane zostały przez znany „Krakowski Zakład Witrażów i Mozaiki Szklanej” Stanisława Gabriela Żeleńskiego[4]. Schody  w budynku frontowym posiadały zaczepy i pręty metalowe do mocowania czerwonego chodnika, którym były wyłożone na całej swej długości. Na chodnik nakładano ochronne, białe, lniane płótno, które  zmieniano co najmniej raz w tygodniu.

Parter mieścił zakład pogrzebowy, przeniesiony tu z ulicy Św. Tomasza już w 1909 roku, a także sklep z wszelkimi akcesoriami pogrzebowymi, ubiorami, wieńcami itp. Wewnątrz sklepu, spiralnymi schodkami, zdobionymi metaloplastycznymi balustradkami, można było wejść na antresolę, gdzie klient mógł wybrać różne drobiazgi do wystroju trumien. Piwnice kamienicy i cały teren pod podwórkiem (około 235 metrów kwadratowych!) przeznaczone były na magazyny. Tam klienci zakładu mogli wybierać fasony trumien i ich zdobienia. Tę część magazynu, która była pod podwórkiem, naświetlało kilka dużych świetlików wmontowanych w nawierzchnię. We wspominkach syna Jana, Jerzego, ta okazała budowla świadczyła o prestiżu firmy, której obroty rosły przede wszystkim dzięki zmysłowi handlowemu małżonki właściciela, Natalii. Oceniał małżeństwo rodziców jako mariaż nieposkromionej wyobraźni Jana i trzeźwego rozsądku Natalii, żyjącej skromnie przy boku męża, ale sprowadzającej na ziemię jego pomysły. W firmie – to on prowadził zakład i stolarnię, ona zajmowała się obsługą klientów.

A jak to było z „Concordią”? Pierwszy koncesjonowany krakowski zakład pogrzebowy o takiej nazwie założony został przez Jana Pękalskiego w 1880 roku. Gdy z chwilą śmierci wdowy po Janie, Teresy Pękalskiej, koncesja wygasła, Jan Wolny zwrócił się do władz miejskich o zgodę na nazwanie jego zakładu „Concordią”, a więc nazwą dobrze znaną krakowianom już od wielu lat[5].

W sprawozdaniu za rok 1933 dla Izby Przemysłowo – Handlowej w Krakowie Jan i Natalia Wolni informują, iż w lokalu przy placu Szczepańskim 2 dysponują telefonem o numerze 10-331. Zakład zatrudniał 2 pracowników umysłowych i 10 fizycznych. Kapitał zakładowy wynosił 20 000 złotych, a obrót opodatkowany: 160 000 złotych. Firma sprowadzała wyłącznie materiały krajowe: drewno, trumny metalowe i wyposażenie do trumien, o łącznej wartości 60 000 złotych. Stolarnia i wytwórnia trumien znajdowała się przy ulicy Czarnowiejskiej 38. Jej urządzenia napędzały cztery silniki. Na sąsiadujących terenach znajdowały się różne budynki mieszkalne, gospodarcze, administracyjne, magazyny drewna, garaże dla dwóch karawanów i  powozu oraz stajnia na trzy pary koni.

„Concordia” obsługiwała rocznie parę tysięcy pogrzebów, z taktem i życzliwością, tak, jak zawsze tego wymagają okoliczności odejścia osób bliskich. Ułatwiając życie swoim klientom pośredniczyła w nabywaniu miejsc pochówku na cmentarzu Rakowickim. Generalną zasadą w Krakowie było, iż zarząd cmentarza, zamiast załatwiać formalności indywidualnie z tysiącami osób, załatwiał je z czteroma firmami pogrzebowymi, działającymi w mieście. To z firmy klient otrzymywał zaświadczenie o nabyciu prawa własności do miejsca pochówku. W „Concordii” cała ta dokumentacja znajdowała się w księgach handlowych firmy.

Dodam, że na parterze kamienicy przy placu Szczepańskim, po obu stronach lokalu „Concordii”, były mniejsze pomieszczenia sklepowe, zmieniające z biegiem lat najemców i rodzaj działalności handlowej.

[1] Józef Jezierski, Przewodnik ilustrowany po mieście Krakowie i okolicach, Kraków 1901.

  Jalu Kurek, Mój Kraków, 1970, s. 24.

  Karolina Grodziska – Ożóg, Cmentarz Rakowicki w Krakowie, 1983, s. 215-221, 400, 434-435.

  Jerzy Piekarczyk, Krakowskie firmy – Wolny, (artykuł oparty na wywiadzie z Jerzym Wolnym) w: „Gazeta  Krakowska” nr 12(10 889) z 14-15 I 1984, s.4.

  Bolesław Wolny, Dzieje rodziny Wolnych, cz. III, w: „BIM – Brzeski Magazyn Informacyjny” nr 3,1998, s. 24-25.

 

[2] Jan i Natalia Wolni kupili tę nieruchomość od Ludwiki Szancerowej. Kontrakt kupna – sprzedaży został zawarty 11 II 1908 r. Archiwum Państwowe w Krakowie, Hipoteka Krakowa, sygn, HKr II 4, s. 2.

[3] Jacek Purchla, Jak powstał nowoczesny Kraków, 1990, s. 128.

[4] S. G. Żeleński (1873-1914), syn kompozytora Władysława Żeleńskiego, ukończył studia architektoniczne na Uniwersytecie Lwowskim. Postać znana w rodzinie Wolnych, bowiem to on w 1912 roku sprzedał bratu Jana, Antoniemu Wolnemu, posiadłość dworską w Słotwinie (obecnie w granicach Brzeska).  W czasie działań wojennych odwiedził Słotwinę, był adiutantem gen. T. Rozwadowskiego. Postrzelony śmiertelnie pod Kraśnikiem, wzięty do niewoli przez Rosjan, zmarł w pociągu sanitarnym.

Źródło: Zbigniew Sroczyński, Żeleńscy, Warszawa, 1997.

[5] Wniosek Jana Wolnego o zmianę nazwy firmy na Zakład Pogrzebowy „Concordia” z dnia 5.08.1915; wpis zmiany nazwy do Rejestru Handlowego z dnia 11.08.1915. Akta Sądu Okręgowego w Krakowie, Rejestr Handlowy, w Archiwum Państwowym w Krakowie, sygn. RH 451 A IX 350.

ogłoszenia prasowe Zakładu Pogrzebowego Jana Wolnego

50 – lecie Zakładu Pogrzebowego CONCORDIA

Natalii Wolnej na pamiątkę od pracowników

 

45_v2
Jubileusz 50 – lecia

46_v2

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Kraków, Plac Szczepański 2

  1. Pingback: Plac Szczepański | rodzina wolnych

  2. Pingback: Kraków, Plac Szczepański 2 | rodzina wolnych

  3. Pingback: Kraków, Plac Szczepański 2 – rodzina wolnych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s